Zespół Szkół Specjalnych w Biłgoraju

ul. Wira Bartoszewskiego 10
23-400 Biłgoraj
tel. 502 350 931
tel.fax 84 627 49 64

„Wiem - to jestem ja… Jestem taki i to jest moje miejsce w świecie.” – Brian Way

W czasach, w których polska młodzież znacznie więcej wie o Halloween i walentynkach niż o sobótkach czy Zielonych Świątkach uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Biłgoraju pielęgnują obyczaj kiszenia kapusty. I o tym obyczaju słów kilka...

Na każdy dom składały się przede wszystkim sekrety domowej kuchni. A chłopska kuchnia była bardzo prosta – złożona z wszystkiego, co dawały dary ziemi i hodowla bydła: barszcz, żur, kapusta ze skwarkami, podpłomyki, kluski, powidła ze śliwek i inne specjały.

Na co dzień  kapusta stanowiła podstawę wyżywienia. I to kapuściane przeznaczenie w pracowni kulinarnej 27 października wykorzystali uczniowie szkoły przysposabiającej do pracy – przygotowali kapustę do kiszenia wraz z tradycyjnym deptaniem w beczce. Tak jak dawniej, tak i teraz czynności te stały się okazją do towarzyskiego spotkania.

Kapustę kisi się najpóźniej do końca października – później mogłaby się zepsuć na polu. Towarzyszył temu niemal rytuał. I dziewczęta, i chłopcy mieli w tym swój udział. W szkole szatkowano ją na autentycznej, starej, drewnianej szatkownicy – z udziałem nauczycieli –pomysłodawców, Marii Rogowskiej-Wilkos, Magdaleny Kinal i Bożeny Rapy. Obieraniu marchewek towarzyszył wspólny śpiew pieśni ludowych, taniec i opowieści na temat dawnych zwyczajów. Najpierw gromadnie obierano kapustę i usuwano zabrudzone i zjedzone przez ślimaki liście. Silniejsi uczniowie usuwali głąby, kroili główki i podrzucali dziewczętom do szatkowania.

Obok przygotowanej, wykonanej z klepek, drewnianej starej beczki, czekały miski z ciepłą wodą, w której uczniowie chętni do deptania kapusty moczyli nogi (nie razem, rzecz jasna, a osobno). Dawniej czynność ubijania wykonywali krzepcy mężczyźni i silne kobiety. Obowiązywał tradycyjny strój ludowy – a przede wszystkim szeroka spódnica i kolorowa chustka. Według wierzeń chłopskich kapusta nie udawała się bez przywdziania takiego stroju. I u nas uczennice na głowach miały chustki, a nauczycielki ludowe spódnice.

Zajęcia w pracowni kulinarnej odbyły się w ramach realizacji programu ,,O kulturze ludowej od podszewki” autorstwa Aldony Kozak, dyrektora Zespołu Szkół Specjalnych. W przyszłości odbędą się jeszcze inne wydarzenia związane z tematyką ludową.
 

» powrót